Wszystko potoczyło się trochę inaczej, niż myśleliśmy. W ogóle wtorek miał być dniem przeprowadzki, a nie dniem urodzin naszego Syna....tak oto zaczęłam post jakiś miesiąc temu...
okazuje się, że posiadanie dziecka powoduje drastyczny przykurcz czasu. mimo, że mieszkamy teraz z moimi rodzicami i teoretycznie nie wiele muszę w domu robić, to ciągle nie mam czasu, bo Mały, który jest już całkiem duży ( 5kg, jak nie 5,5 kg), ciągle jest głodny...a jak nie jest głodny, to okazuje się, że za chwile jednak jest głodny...
karmię go tylko piersią, a raczej piesiami, jak nie cyckami, i on szaleniec rośnie jak na wyścigi..:) no, ale to raczej dobrze, bo zdrów :)
po wyjściu ze szpitala, dwa dni po porodzie (swoją drogą coś koszmarnego taki poród...i ciągle pamiętam ten ból, więc nie wiem, co to za bzdury z tym, że to się zapomina o_0) Maciek miał żółtaczkę, ale taką zwykłą, nie groźną. kazali więcej pić i częściej- tzn karmić piersią więcej. poza tym pani pediatra na wyjściu powiedziała, ze dopajać glukozą, ale gdybym to zrobiła, to Chłopak byłby jeszcze większy chyba...
teraz żyjemy sobie w lesie. powiem szczerze, że cholernie tęsknię za mieszkaniem w poznaniu :( za tym, że do wszystkich miałam blisko... gdyby nie to, że zostaniemy w okolicach wałcza na dłużej niż 3 miesiące to czułabym się teraz zdecydowanie lepiej. a tak nie bardzo mi radośnie :( liczę na to, że nauczę się szybko korzystać z pkp wraz z dzieciakiem i będę częstym gościem w poznaniu. dziś dostaliśmy becikowe, więc nabędę drogą kupna chustę, nauczę się z niej korzystać i będziemy wędrować po świecie z Małym Czarnym.
pytanie tylko, czy to będzie takie proste jakbym chciała o-0
nie wiem, czy muszę zamieszczać fotki mojego syna, w końcu wszyscy mają nk i fejsa ;P
poza tym piszę z kompa mojego męża, a on ma nie wiele fotek naszego dziecka na dysku. tzn trochę ma, ale nie takich, jakie chciałabym Wam pokazać. zamieszczę je następnym razem, bo teraz idę spać. z okazji tego, że mój mąż uśpił dzieciaka i sam śpi. :) ja mam budzenie na karmienie za 2h najwcześniej :)
data jest z maja, a zamieszczam tego posta 25 czerwca...czyli ładnie mi się opóźniło...ech...:)
OdpowiedzUsuń